My Top 5 Hosting Stories Horror

Ujawnienie: Twoje wsparcie pomaga utrzymać działanie witryny! Pobieramy opłatę za polecenie niektórych usług, które zalecamy na tej stronie.


Po zakończeniu Halloween przez kolejny rok nadszedł czas, aby przejść od myśli o duchach, goblinach i innych rzeczach, które wpadają w noc. Ale nie całkiem.

Prowadzę strony internetowe od ponad 15 lat iw tym czasie miałem udział w hostingu, w tym dobrych, złych i wręcz przerażających.

Tak więc, zgodnie z duchem sezonu, podsumuję pięć moich największych horrorów z hostingiem. Chociaż nie zamierzam wymieniać nazw firm, może ostrzegać o rodzajach rzeczy, na które warto zwrócić uwagę podczas obsługi swoich witryn.

1. Blizzard Traps My Site; Kanibalizm Zapewnia

Kiedy w 1998 roku otrzymałem swoje pierwsze prawdziwe konto hostingowe, po latach hostingu w bezpłatnych usługach, zaczęło się bardzo ciężko. Pierwszy kontrakt hostingowy otrzymałem w prezencie świątecznym i założyłem go w kilka dni później. Moja strona działała przez niecały dzień, zanim uległa awarii i tam pozostała.

Stało się to tak szybko, że początkowo myślałem, że to problem z DNS. Ale po skontaktowaniu się z pomocą techniczną dowiedziałem się, że problem był znacznie bardziej fizyczny: zostali dotknięci zamiecią, a ich całe centrum danych było offline. Host został zamknięty i tak było przez dwa dni.

To był najdłuższy przestój, jaki miałem przedtem i od tego czasu, ale to był dopiero początek moich hostingowych horrorów.

2. Inwazja Pod Hosting Snatcher

Gdy sytuacja zamieci się rozwiązała, nie mogłem być bardziej zachwycony moim pierwszym gospodarzem. To była mała firma, ale okazała się niezawodna i niedroga, co czyni mnie idealnym miejscem do rozpoczęcia.

Jednak po zaledwie roku hostingu z nimi firma została wykupiona przez znacznie większego gracza w terenie i sprawy zaczęły się szybko rozpadać.

Chociaż przetrwałem początkowy i bardzo niespokojny okres przejściowy, obsługa i szybkość konta znacznie się pogorszyły. Odpowiedzi na prośby o pomoc trwały kilka godzin, witryna była regularnie niedostępna i zwykle działała powoli. Co najgorsze, ceny wzrosły o prawie 50% za tę samą usługę. Zostałem zmuszony do zwolnienia za kaucją i przeprowadzki do innej firmy.

Kiedy przybyłem, czułem się jak uchodźca, ale jak każdy dobry horror, nie byłem jeszcze bezpieczny.

3. Barykady zawalają się przed hordą zombie

U nowego gospodarza wszystko poszło świetnie. Chociaż cena była nieco wyższa niż przywykłem, obsługa i prędkość były porównywalne, a czas pracy był prawie nie do pobicia. Pozostałem tam przez ponad 4 lata, nie robiąc nic więcej, niż płacić rachunek.

Ale w sierpniu 2005 r. Uruchomiłem witrynę Plagiatism Today i wkrótce zaczęło na nią zwracać uwagę. Po tym, jak efekt Slashdot przełączył witrynę w tryb offline w 2006 roku, zadzwoniłem do hosta i zapytałem, co mogę zrobić, aby zapobiec problemowi. Poinformowali mnie, że jeśli ich po prostu ostrzeżę, mogą dać mi zasoby potrzebne do przetrwania.

Niestety nie było to do końca prawdą. Kilka miesięcy później zostałem trafiony efektem Digga i chociaż zadzwoniłem do mojego gospodarza, aby ostrzec ich przed nieuchronną hordą, nie byli w stanie uratować mojej witryny. Przełączyłem się w tryb offline w innym krytycznym momencie i to wystarczyło, żebym szukał nowego hosta dla tej witryny.

4. Przypadek widmowych skoków ruchu

Po przeniesieniu Plagiat Today na nowego hosta w konfiguracji serwera grid, byłem przygotowany na wszelkie gwałtowne wzrosty ruchu i przeważnie przeżyłem. Dwa kolejne efekty Digg i niezliczone roje StumbleUpon minęły bez mrugnięcia okiem.

Ale host ustanowił nowe reguły dotyczące korzystania z bazy danych, co oznaczało, że gwałtowny wzrost ruchu spowodowałby przeniesienie bazy danych witryny do innej puli. Jeśli konto zrobiłoby to więcej niż dwa razy w ciągu jednego miesiąca, naliczona zostanie dodatkowa opłata.

Nie myślałem o tym zbyt wiele, ponieważ miało to mieć wpływ tylko podczas efektów Digg lub innych skoków ruchu, a szanse, że dostanę więcej niż 2 w ciągu miesiąca, były niewielkie.

Zacząłem jednak otrzymywać powiadomienia e-mail, że moje konto wchodzi do puli. Problem polegał na tym, że nie miałem powodu, aby tak się działo, ponieważ ruch był niski, a Googlebota (ani żadnego innego pająka, którego widziałem) nie było w witrynie. Krótko mówiąc, rzeczy były martwe.

Gdy poprosiłem o wyjaśnienie, powiedzieli, że czasem tak się dzieje i nie mogli wskazać, dlaczego mam ten problem rutynowo. Dwa miesiące z rzędu byłem w pozycji, w której mój czas w basenie był zużyty przez te fantomowe skoki ruchu i nie miałem już nic na prawdziwe.

Po raz kolejny byłem zmuszony iść dalej, tym razem odpędzony przez duchy.

5. Gumka strony

Postanowiłem skorzystać z okazji, aby przejść na moje pierwsze konto hostingowe VPS i ostatecznie skonsolidować wszystkie moje konta po raz pierwszy od kilku lat. Moje pierwsze doświadczenie nie poszło jednak dobrze.

Po niecałym miesiącu z nowym hostem moja strona uległa awarii. Zalogowałem się, aby zrestartować VPS, ale restart się zawiesił. W końcu dowiedziałem się, że kontroler RAID na moim fizycznym komputerze uległ awarii i pracowali nad przywróceniem mojej witryny z kopii zapasowych. Po kilku godzinach oczekiwania na przywrócenie zauważyłem, że ich kopie zapasowe nie były wystarczające, a moja strona główna nadal była niczym innym jak błędem.

Na szczęście miałem ostatnią kopię zapasową bazy danych i mogłem po prostu skierować DNS z powrotem na stare konto hostingowe, co sprawiło, że wstałem w ciągu zaledwie kilku dodatkowych godzin (około 16 godzin całkowitego przestoju).

Gdy zacząłem działać, zacząłem szukać innego hosta VPS i ostatecznie zdecydowałem się na Servint, gdzie jestem dzisiaj.

Dolna linia

Prawda jest taka, że ​​chociaż są to wszystkie horrory, poza piątą i być może czwartą historią, uważam, że wszystkie stojące za nimi firmy były dobrymi gospodarzami, starającymi się jak mogli.

To naprawdę nie ma oznaczać, że firmy hostingowe mają na myśli, ale raczej potwierdzenie, że hosting może być czasem bardzo przerażającym miejscem i niewiele może to zmienić. Podobnie jak w samym Halloween, strach jest w dużej mierze w naszych głowach, a rzeczywistość jest znacznie jaśniejsza.

Jeffrey Wilson Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
    Like this post? Please share to your friends:
    Adblock
    detector
    map